21-02-2019, 18:08:14
(21-02-2019, 17:57:48)grabi_en napisał(a):(21-02-2019, 17:17:42)Monika_00 napisał(a): Dziś po raz pierwszy ktoś przylazł do moich rodziców z windykacji(nie mieszkam od adresem zameldowania).
Mama dzwoniła do mnie jakieś pół godziny temu, że przyszło dwóch drabów i pytali o mnie. Oczywiście odpowiedziala, że tu nie mieszkam, więc zostawili nr tel.
Z ciekawości zadzwoniłam, ale niewiele się dowiedziałam, bo Pan chciał wyciągnąć ode mnie wszystkie dane, powiedziałam, że nie podam mu informacji przez tel, i niech idą do sądu jak czują taką potrzebę.
Zastanawiam się kto to może być, i jedyne co mi przychodzi do głowy to vivus. Wszystkie inne sprawy mam już w Epu. No, ale znowu vivus sprzedał mnie do kruka, a nie wydaje mi się aby oni nachodzili w domu, bo miałam już z nimi styczność i nigdy nie byli u mnie.
Trochę się zdenerwowałam bo nasłuchałam się od rodziców, mimo, ze wiem, że windykator nic nie może, ale wiecie jak jest... Rodzice przeżywają, że teraz będą ich nachodzić, i moje tłumaczenia nic nie dają.
To nie jest Kruk im zależy na uznaniu długu i ugodzie.
Taka nasunęła mi się myśl już chodzą we dwóch, bo się boją chodzić w pojedynkę, takie metody straszaki siała zawsze Armada, Deltawise i VEX.
No własnie też myślę, że to nie Kruk.
Ale kto inny by to był, skoro providenta, rapidę, szybką gotówkę, monedo mam w Epu. Vivus sprzedany.
Kredyty w pko i idei staram się spłacać, a raczej z windykacji z leasingu, lub z zusu to nikt nie był.
Został mi jeszcze dług w Allianz, ale wątpię, że nachodziliby mnie.
Opcje się wyczerpały. Tak mnie korci, czy to nie jakaś podpucha, że mam ochotę jeszcze raz zadzwonić do tego faceta, ale to chyba kiepski pomysł.


